czwartek, 2 października 2014

018. Projekt Denko #2 cz.IV (ostatnia!)- pielęgnacja twarzy

Ostatnia część! wreszcie ! 

Część IV - pielęgnacja twarzy
 1. Ziaja nuno, peeling enzymatyczny - konsystencja tego peelingu była bardzo fajna. Jak bym krem sobie na twarz nakładała i trzymała go. No i poza konsystencją to chyba nic wielkiego w moim przypadku on nie zdziałał. Fajnie wygładzał, jednak uważam, że po wielu produktach można uzyskać wygładzenie + jakieś działanie ... tutaj takiego nie zauważyłam. Nie powrócę do tego produktu.
2. La Roche Posay, Effaclar żel - najlepszy żel do mycia twarzy jaki kiedykolwiek miałam! Super się pienił, pięknie oczyszczał i wygładzał. Mega wydajny. Dla skóry trądzikowej wrażliwej idealny! na pewno do niego powrócę.
3.Avene, próbka żelu do mycia twarzy - próbka ta była dodatkiem do kremu, który zakupiłam z tej samej firmy. Opakowanie jak najbardziej na plus - na pewno je sobie zostawię, na wyjazdy jest bardzo praktyczne! Co do samego działania żelu ... masakra. Suma sumarów oczyszczał twarz dobrze, ale jak ją ściągał! Coś okropnego. 1/4 produktu musiałam wylać, bo się tego niestety używać nie dało. Ściągało i wysuszało mi twarz ... nie powrócę do wersji pełnowymiarowej.
 1. Alter Medica, Srebro koloidalne - o tym produkcie wspominałam tutaj. Nic dodać nic ująć. Cudo nad cudami. Naturalny tonik, który wspomaga wydzielanie sebum ... na pewno do niego powrócę!
2. Charmine Rose, tonik ziołowy - tonik ten kupiłam u kosmetyczki, przeznaczony głównie do cery tłustej - trądzikowej. Zapach miał mega ziołowy, więc kto takiego nie lubi to raczej i z tonikiem się nie polubi. Opakowanie niby fajne, jednak nie do wodnistej konsystencji. Naciskając pompkę bywało tak, że tonik 'wyskoczył' wszędzie tylko nie na wacik :/. Fajnie odświeżał buźkę, ładnie tonizował jednak w przybliżeniu (nie nałożeniu na!) z oczami zaczęły mnie piec i łzawić - tak, tak ... mam wrażliwe oczy, co nie zmienia faktu, że pod koniec było to już męczące i uciążliwe. Sam w sobie produkt fajny, aczkolwiek mam swoich ulubieńców i raczej do niego nie powrócę.
3. BeBeauty, płyn micelarny - jak na taką cenę to na prawdę cudeńko! Nie wiem czy jest sens wychwalania tak kultowego i popularnego produktu. Bardzo dobry płyn micelarny, bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Jedynym jego minusem jest nieprzyjemna tłusta powłoczka, która po aplikacji jest delikatnie wyczuwalna. Tak czy inaczej - powrócę do tego produktu prędzej czy później.
4.L'oreal, oczyszczający płyn micelarny - bardzo dobry produkt. Nie powiem, że nie bo radził sobie bardzo dobrze ze zmyciem makijażu, aczkolwiek uważam, że jest on taki sam (z oczami radzi sobie w moim przypadku nieco gorze) jak płyn Micelarny z Garniera - który ubóstwiam swoją drogą! Nie widzę sensu wydawania 15zł za płyn o pojemności 200ml, skoro za ok.17zł (w regularniej cenie, na promocji i za 12zł) mam genialny płyn micelarny z Garniera o pojemności 400ml. Nie powrócę do tego produktu.
1. Mixa, dwufazowy płyn do zmywania makijażu -pisałam o nim tutaj. Najlepszy dwufazowy płyn do zmywania makijażu oczu. Nie pozostawia tłustej powłoki, super dla wrażliwych oczu, no cudeńko! Powrócę na pewno
2. Bioderma sebio, płyn micelarny (przeznaczony do skóry trądzikowej i tłustej) -hmmm ... nie wiem co mam myśleć na temat tego produktu. Tyle o nim jest, tyle szału i tym podobne, a ja po tej próbce jakiegoś wielkiego 'wow' nie odczułam. Płyn jak płyn. Taki sam jak mój ulubieniec z Garniera - a cena jego jest kilka razy wyższa. Nie wiem ... może to przez to, że miałam tylko próbkę, ale właśnie dzięki niej jakoś dupy mi nie urwało ... nie wiem czy skuszę się na wersję pełnowymiarową.
3. Pharmaceris, emulsja matująca - faktycznie ten produkt radził sobie w walce z nadmiarem wydzielanego sebum i matowieniem skóry na dłuższy czas. Bardzo dobrze matował, szybko się wchłaniał, nie pozostawiał jakiejś dziwnej lepiącej powłoki na twarzy, buźka była wygładzona i delikatna, ponadto ładnie pachniał. Idealny jako baza pod makijaż dla osób z tendencją do skóry trądzikowej, świecącej się. Wydaje mi się, że powrócę do tego produktu.
4. Aknemycin plus - produkt ten ma już w cholerę i jeszcze wiecej za przeproszeniem. Znalazłam go, ogarnęłam, że jest ważny do 2015, więc skończyłam używając go na ramiona gdy mi jakieś nieprzyjemnie rzeczy wyskoczyły. Jak wiecie - albo i nie, moja cera jest podatna bardzo, więc jak ja ten 'płyn' miałam przeznaczony do twarzy, tak moja koleżanka na plecy (!) więc ... no właśnie, super. Ponadto w ogóle nie działał na mnie, kosztował ponad 50zł, nic szczególnego nie robił. Są o wiele lepsze i tańsze specyfiki na walkę z trądzikiem. Nie kupię go ponownie ...
5. Unia, Alantan Plus Krem -kupiłam go przez przypadek i kocham przypadki, zdecydowanie! Krem mega treściwy, mega gęsty, momentami mogło by się wydawać, że tępy w konsystencji jednak tak nie jest, spokojnie! Trzeba się tylko nauczyć z nim obchodzić jak ktoś nie jest przyzwyczajony do zbitej konsystencji. Ślicznie buźkę matował - mnie to nie było potrzebne, bo na noc go nakładałam, ale dużo dziewczyn pisało, że jest bardzo dobry pod makijaż. Super nawilżał! Na pewno do niego powrócę.



No i tyle kochani! Drugi Projekt Denko na moim blogu dobiegł końca!
cz.I -  http://mundoenelamor.blogspot.com/2014/09/011-projekt-denko-2-czi-inne-kolorowka.html
cz.II - http://mundoenelamor.blogspot.com/2014/09/014-projekt-denko-2-czii-pielegnacja.html
cz.III- http://mundoenelamor.blogspot.com/2014/09/016-projekt-denko-2-cziii-pielegnacja.html
Kolejny się już gromadzi, ale postaram się go zrobić tak, aby zmieścił się w jednej notce ... a nie czterech >.<

Kolejna notka pewnie pod koniec tygodnia, trzymajcie się :) !


1 komentarz: