wtorek, 23 września 2014

016. Projekt Denko #2 cz.III - pielęgnacja włosów

Jeeej! już dobiegamy do końca projektu denko! 
Nawet nie wiecie jak się cieszę, bo szczerze powiedziawszy to już mam serdecznie dość trzymania tych opakowań, i dzielenia tego denko na części, choć z drugiej strony wiem, że jak bym to dała w całość to ten post nie miał by końca, a długości'owo zajął by cały suwak >.< 



Część III - pielęgnacja włosów
1 & 2. BabyDream, szampon do włosów - Chyba jeden z najbardziej znanych szamponów ostatnimi czasy w sferze blogowej i vlogowej. U mnie rzecz oczywista to również strzał w dyszkę. Początkowo odrobinę plątał włosy, jednak teraz już jest w porządku, a po zastosowaniu odżywki w ogóle się nie pamięta o jakimkolwiek kołtunie. Szampon ten zdecydowanie spowodował, że nie muszę myć włosów codziennie tak, jak kiedyś a co dwa-trzy dni - mam a raczej miałam włosy mocno przetłuszczające się. Oczywiście, że do niego wróciłam.
3. Nivea, diamond volume - szampon do włosów - Baaardzo doby szampon! Zauważyłam, że włosom przetłuszczającym się zdecydowanie bardziej leżą szampony o kolorze przeźroczystym, bez żadnych barwników i tym podobne. Bardzo dobrze oczyszczał włosy, czy powodował on że moje włosy jakoś szczególnie błyszczały? nie wiem, nie zwracałam na to uwagi! Dla mnie było ważne, aby mi ładnie włosy czyścił i właśnie to robił :) Powrócę do niego.
1. Alterra, odżywka do włosów - zarówno jak szampon z BD tak i ta odżywka jest rozsławiona na YT i blogach. Postanowiłam jej wypróbować ze względu na to, że dużo osób ją poleciło no i u mnie się niestety ona zdecydowanie nie sprawdziła. Poza tym, że mi włosy wygładzała po umyciu - czyli robiła to, co wszystkie odżywki, nie robiła kompletnie nic. Mogła bym wręcz stwierdzić, że przesuszała mi odrobinę włosy, co wcale nie było fajnie. Po 1/4 opakowania służyła mi jako specyfik do depilacji - w tym wypadku sprawdziła się bardzo fajnie! Zapach na plus! nie powrócę do niej.
2. Garnier Ultra DOUX, odżywka do włosów farbowanych - hmmm ... mam bardzo mieszane uczucia co do tej odżywki. Rzecz jasna była bardzo dobra! Włosy były po niej wygładzone, mięciutkie, ślicznie pachniały ... jedna czy mi kolor ochraniała? nie była bym do końca przekonana. Sama w sobie działanie na plus, ale nie wiem czy lepiej nie działa na moje włosy jej żółta siostrzyczka z Avokado. Nie wiem czy powrócę do tego produktu.
3. Gliss Kur, ekspresowa odżywka bez spłukiwania do włosów zniszczonych i przesuszonych - przed tą odżywką miałam z tej samej serii tyle, że czarną - do włosów bardzo zniszczonych i zdecydowanie bardziej mi przypadła. Ta chyba nie do końca radziła sobie z odbudową moich włosów, nie wiem czy była po prostu dla nich za słaba, czy sama w sobie była nie wypałem - tego nie jestem w stanie ocenić. Tak czy owak ładnie pachniała, mgiełka z dozownika rozpylała się równomiernie a nie tzn.'strumieniem' co jest wspaniałe w tych odżywkach! Poza tym bardzo dobrze radziła sobie z poplątanymi włosami. Mimo tych plusów jak wspominałam - za słaba na moje włoski, raczej do niej nie powrócę.
4. Batiste suchy szampon, zapach tropikalny - Aktualnie? coś, bez czego się obejść nie mogę - dosłownie! Ostatnio mi się wszystkie moje zapasy skończyły, to wytrzymałam może ze dwa tygodnie i musiałam mieć kolejny - i to nie byle jaki tylko z Batiste. Są to zdecydowanie najlepsze suche szampony jakie przyszło mi testować, i na chwilę obecną nie mam zamiaru się odwrócić od nich tyłkiem. Ratują moje włosy z sytuacjach momentami bez wyjścia, więc oczywiście, że do niego powrócę.

Łuf! No i to tyyyle!  Jeszcze pielęgnacja twarzy i póki co Denka koniec ;3 - na jakiś czas, bo już kolejne się zbiera, bardzo fajna ja  - wiem >.< ...

1 komentarz: