wtorek, 29 kwietnia 2014

006. Srebro Koloidalne

Od producenta: Tonik z zawartością najwyższej jakości srebra koloidalnego, do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Stosowany regularnie poprawia kondycję i wygląd skóry. Działanie:
- oczyszcza i reguluje wydzielanie sebum,
- ogranicza przetłuszczanie skóry trądzikowej oraz powstawanie zaskórników i wyprysków,
- delikatnie matuje i odświeża,
- łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry wrażliwej,
- pielęgnuje i pomaga zachować właściwą kondycję skóry normalnej.
Efekt: czysta, świeża, zmatowiona skóra o zdrowym kolorycie.
Niewielką ilość toniku nanieść na płatek kosmetyczny i delikatnie przetrzeć skórę, omijając okolice oczu. Najlepiej stosować codziennie rano i wieczorem. Tonik nie powinien być stosowany przez osoby uczulone na srebro. 

Cena: 35-40zł
Pojemność:  500ml

Po pierwsze, to dziwi mnie bardzo, że tak mało jest o nim w internecie zarówno na blogach urodowych jak i na kanałach na youtube. 
Jest to produkt, który pomaga mi w walce z trądzikiem i sprawdza się świetnie! Odkąd go używam moja skóra produkuje zdecydowanie mniej sebum, nie świecę się jak kiedyś i nie muszę co chwilę matowić skóry - co jak wiadomo jest po jakimś czasie mega męczące. Super odświeża skórę, rozjaśnia cerę i walczy z trądzikiem. Nie mogę powiedzieć, że walczy z trądzikiem w 100%, ponieważ nie używam tylko jego do niwelowania go. Jednak jestem pewna, że pomaga szczególnie w wyżej wymienionej 'rzeczy'. Dla mnie cudo! Stosowałam go codziennie rano i wieczorem po umyciu twarzy :) Nie chcę aby moja twarz przywykła, dlatego aktualnie go stosuję tylko rano :)

+ działanie sprawdza się w 100% z tym, co napisał producent. Dosłownie wszystko jest prawdziwe!
+ jest naturalne, krzywdy NIKOMU nie zrobi na pewno!
+ duża pojemność!
+/- dostępny tylko w aptece, w niektórych specjalnie trzeba zamawiać, ale warto ;)

- butelka. Strasznie duży otwór, dlatego czasami może za dużo polecieć na wacik, przez co srebro może być mnie wydajne. Warto przelać do jakiegoś innego pojemniczka z pompką, butelki z płynu micelarnego albo do buteleczki z jakiejś mgiełki i pryskać buźkę w taki właśnie sposób :)


sobota, 26 kwietnia 2014

005. SOS Lash Booster - serum do rzęs 5w1

Od producenta: SOS multifunkcyjne serum do rzęs 5 w 1 to innowacyjny produkt, który łączy w sobie właściwości serum odbudowującego, aktywatora wzrostu włosa oraz bazy pod tusz. Nowatorska formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne działające w synergii z olejkiem arganowym wykazuje silne działanie regenerujące i odżywcze. Doskonale pogrubia i zagęszcza rzęsy. Wyselekcjonowane składniki aktywne: bioHyaluron Complex dzięki wysokiej zawartości kwasu hialuronowego natychmiast wnika w strukturę rzęs, intensywnie nawilża, wygładza i stymuluje ich wzrost. Luxury of Youth Complex bogaty w drogocenny olejek arganowy, doskonale regeneruje, odżywia i wzmacnia rzęsy. Skutecznie odbudowuje i chroni włókna włosa przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych.  D - pantenol (prowitamina B5) natychmiast wnika w głąb rzęs, nawilża, wygładza i pogrubia włókno włosa, nadaje połysk, chroni, regeneruje i wzmacnia rzęsy od nasady aż po same końce. Profesjonalna, specjalnie zaprojektowana elastyczna szczoteczka i satynowa konsystencja serum sprawią, że twoje oczy natychmiast nabiorą hipnotyzującego spojrzenia. Preparat nie zawiera substancji zapachowych. Polecany również dla osób noszących szkła kontaktowe i mających wrażliwe oczy.
Cena: 15 zł
Pojemność: 10ml

 Od zawsze miałam krótkie rzęsy, i aby je chociaż troszeczkę unieść musiałam używać codziennie zalotki na milion różnych sposobów. Chciałam troszeczkę temu zaradzić i zachęcona kilkoma pozytywnymi recenzjami postanowiłam go kupić w jednym z osiedlowych kosmetycznych.  Jest to moje pierwsze serum do rzęs, i póki mi się nie skończy na pewno nie zamienię go na nic innego.

+ wydłuża
+ pogrubia
+ faktycznie zapobiega wypadaniu rzęs
+ wzmacnia je, są bardziej elastyczne
+ pięknie współgra z tuszem
+ nie muszę używać już zalotki!
+ dobry aplikator - silikonowa szczoteczka widoczna na zdjęciu powyżej

+/- póki co nie można go jeszcze dostać wszędzie, ale wydaje mi się, że z czasem będzie już dostępne
Rossmanie czy innych, większych Drogeriach

Na sam koniec jeszcze zdjęcia testowe odżywki 
( zdjęcie z tuszem było robione rano zaś bez i sama baza - wieczorem, stąd ten wzrok i 'piękna' cera xd)

Przed nałożeniem serum na rzęsy
Po nałożeniu
Serum+tusz

przepraszam, że tusz tak byle jak nałożony, ale właśnie kończę mój ulubiony tusz, więc ciężko już się go aplikuje.
+ ogólnie mam baaardzo krótkie rzęsy, co z resztą można zaobserwować na zdjęciu :/

środa, 23 kwietnia 2014

004. Produkty za +/- 10 zł!


Jak już po tytule można stwierdzić, przedstawię dzisiaj kilka produktów za plus/minus 10 zł, które U MNIE się sprawdziły idealnie, i z mojego punktu widzenia są warte polecenia. Większość to kolorówka, jednak znajdzie się tutaj i odrobina pielęgnacji. Zapraszam serdecznie :) !





1. Dove, kremowy żel pod prysznic - na temat tego produktu już się wypowiadałam w poprzednim poście. W cenie regularnej za 500ml płacimy ok.16 zł, jednak Rossman często ma na nie promocję, więc warto polować, bo w promocji zapłacimy za niego 7.99zł. Genialny produkt. Nie chcę się powtarzać, ale moim skromnym zdaniem mają piękną gamę zapachową, super nawilżają i oczyszczają i są wydajne. Mój faworyt do pielęgnacji ciała.
2. Garnier Ultra Doux, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych - o tym produkcie też się wypowiadałam w poprzednim poście, więc zapraszam :). Włosy są genialne w dotyku, już po kilku sekundach od nałożenia są gładziutkie! Za 200ml płacimy ok. 6-8 zł.
3. Cztery Pory Roku, zimowy krem do rąk - mój faworyt do dłoni! Pięknie pachnie (żurawina+miód= rozpływam się), szybko się wchłania, doskonale nawilża, moje dłonie po użyciu tego kremu są jak nowiutkie. Ponadto w kremach firmy Cztery Pory Roku są zatrzaski, które są zdecydowanie lepsze i praktyczniejsze w 'obsłudze'. Za 75ml tego genialnego produktu zapłaciłam około 5.50 zł. + niestety, ale to pewnie limitowana edycja, o czym świadczy nazwa (Dosia geniuszu ...), jednak ogólnie kremy tej firmy są niewątpliwie najlepszymi kremami do rąk na jakie trafiłam, więc kto jeszcze nie miał okazji ich wypróbować polecam serdecznie.

1. Ziaja, wazelina kosmetyczna - produkt zdecydowanie nie doceniany. To co zdziała z moimi ustami podczas zimy(a raczej podczas tych okropnych wiatrów) graniczy z cudem. Super natłuszcza, nie miałam problemu ze skórkami i spierzchniętymi ustami. Ponadto jest bezzapachowa, a za 30ml płacimy zaledwie 2-3 zł.
2.Nivea, Lip Butter - masełko do ust - mój ulubieniec do ust. Mogła bym nie mieć żadnej pomadki, żadnej szminki, ale masełko musi na ustach być! Pięknie nawilża usta, po zastosowaniu tego masełka są jak nowe, a zapachy miażdżą <3. Za 19ml produktu płacimy 10 zł.
3.Wibo Eliksir, pomadka do ust - pomadki z (przepraszam) okropnym opakowaniem, ale genialnym działaniem. Mają genialną konsystencję. Rozcierają się po ustach jak masełko, są mega kremowe i mają piękne wykończenie. Osobom, które mają suche skórki radziła bym najpierw uporać się z tym problemem, ponieważ takowe podkreśla. Uwielbiam te pomadki. Dostępne w Rossmanie w cenie ok.8 zł.
4. Golden Rose velvet matte - matowa szminka do ust. Ulubieńcy ostatnich dwóch miesięcy. Mimo, że są matowe nie są tępe, rozprowadzają się bardzo przyjemnie. Duża gama kolorystyczna, każdy powinien znaleźć kolor dla siebie. Co najważniejsze, nie wysuszają ust! Tak samo jak powyżej; osobom ze suchymi skórkami radziła bym najpierw się ich pozbyć, ponieważ ta pomadka tym bardziej je podkreśli. W regularnej cenie kosztuje 10.90zł
5.Classics, kredki do oczu/konturówki do ust - są wyprodukowywane dla Gloden Rose, więc przy stoiskach GR można je nabyć. Super pigmentacja, są miękkie więc przyjemnie się je rozprowadza, są w miarę trwałe. Białą używam na linię wodną oka, zaś różową do szminki GR velvet matte. Za jedną i drugą kredkę zapłaciłam 4.90zł.

1.Lovely Pump Up, tusz do rzęs - wg. mnie i na pewno nie tylko mnie zamiennik tuszu The Colossal z  Maybelline. Super podkreśla rzęsy, wydłuża je i pogrubia, nie osypuje się, nie skleja ich. Szczoteczka też należy do bardzo przyjemnych. Ideał! W Rossmanie dostępna za jakieś 8 zł.
2. Essence I love stage, baza pod cienie - moja pierwsza baza pod cienie, i póki co jej nie zamienię. Bardzo dobrze utrzymuje cienie, fajna aplikacja. W Naturze za ok. 10zł.
3.Wibo, Róż z jedwabiem - Bardzo dobrze napigmentowany róż. Bardzo wygodna aplikacja, większej krzywy nie powinno sobie nim zrobić. Dostępny w Rossmanie za ok. 8-10 zł(?) - nie więcej!.

No, i to tyle na dzień dzisiejszy :) 
Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał, a któryś z produktów Was zainteresował. 
Do napisania ;* !



sobota, 19 kwietnia 2014

003. Projekt Denko #1


Hej Wszystkim :) !
Przychodzę dzisiaj do Was z dosyć dużym projektem Denko, które swoją drogą bardzo lubię czytać jak i oglądać na kanałach youtuberek :).
A wiec bez dłuższego wstępu - zaczynamy! :) 

1.Garnier Ultra Doux, Szampon do włosów suchych i zniszczonych - początkowo bardzo się nie polubiliśmy z tym szamponem. Wydawało mi się, że przede wszystkim moje włosy są po nim obciążone i oklapniętę. Dopiero po 1/3 zużytego opakowania doszłam do wniosku, że nie jest z nim tak źle. Zarówno jak i odżywka ma piękny zapach, który utrzymuje się na włosach. Mimo wszystko dużego WOOOW! na mnie nie zrobił, dlatego też wątpię, że do niego powrócę.
2.Garnier Ultra Doux, Szampon do włosów z tendencją do przetłuszczania - Kupiłam go ze względu na to, że mam włosy z tendencją do dużego przetłuszczania się. Nie zniwelował mojego problemu, i nie mogłam sobie pozwolić na co drugi dzień mycia włosów, ale jedno jest pewne - szampon bardzo dobrze czyści. Włosy po nim są na prawdę oczyszczone, przy tym nie są nieprzyjemne w dotyku. Zapach nie powala, jednak nie jest od odczuwalny. Plusem również może być to, że nie posiada sylikonów. Kiedyś na pewno do niego powrócę.
3.Garnier Ultra Duox, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych - wychwalana przez strefę vlogową i blogową, i tak samo będzie ze mną. Uwielbiam tą odżywkę. Włosy są po niej miękkie w dotyku, gładkie, wyglądają na mega zdrowe i takie też są. Nie obciąża moich włosów. Wracam do niej non stop, i ją zdecydowanie polecam, robi cuda z włosami!
4.Pantene, Szampon Aqua Light - Jakiś czas temu go miałam, i zrobił na mnie na prawdę pozytywne wrażenie. Zachęcona promocją w Biedronce postanowiłam znowu go wypróbować, i niestety ... chyba się trochę zawiodłam. Fakt faktem, szampon ma po prostu włosy myć, jednak za pierwszym razem jego używania, wydawało mi się, że moje włosy są sprężyste i miękkie. Tutaj po prostu te włosy mył, i były świeże. Minusem jest też to, że jest mało wydajny. Niby 300 ml, ale nie gościł na mojej szafce zbyt długo. Cudownego efektu nie miałam też może dlatego, że nie posiada on sylikonów? nie mam bladego pojęcia ... Raczej do niego nie powrócę.
5.Isana, suchy szampon - Fajnie odświeżał włosy, jednak w moim wypadku tylko na chwilę. Używając go w dniu, kiedy myłam włosy pod wieczór - faktycznie dawał fajny efekt. Jednak jak spryskałam nim włosy dnia następnego, włosy wcale nie wydawały się świeższe, a jeżeli się wydawały to już tylko na chwilę. Póki co u nas w malutkiej galeryjce niedawno otwarli stoisko m.in z pielęgnacją do włosów, wiec skuszę się zapewne na Batiste. Do tego suchego szamponu nie powrócę.
1.Dove, kremowy żel do mycia ciała, granat - Był on moim pierwszym żelem do mycia z Dove, i na pewno nie ostatnim. Zakochałam się! Piękny, aczkolwiek trochę chemiczny zapach, jednak na skórze nie czuć już tej chemii jak w opakowaniu. Pięknie nawilża, super się pieni. Warto na niego polować w rossmanie. Często mają promocję na niego i za 500ml płacimy zaledwie 8 zł, więc się opłaca. Stacjonarnie kosztuje około 16 zł. Aktualnie zakupiłam już drugi tyle, że o innym zapachu, tak więc powrócę do tego żelu na pewno!
2.Isana, olejek pod prysznic, melon i gruszka - Przez to, że jest rzadki jest bardzo wydajny i starcza na bardzo długo. Można go zakupić jedynie w Rossmanie. Fajnie się pieni, jest tani - kosztuje około 4 zł, dobrze myje. Jednak największym jego plusem jest PRZEPIĘKNY ZAPACH, w którym się zakochałam i jestem zdania, że tak pięknego zapachu jak ten nic nie posiada <3 Połączenie gruszki i melona to jest to, co powinni wprowadzić inni producenci balsamów do ciała jak i żeli. Na prawdę. Zużyłam już w swoim życiu kilka opakowań tego produktu, dlatego też na pewno niego powrócę.
3.Soraya, wyszczuplająco-ujędrniające mleczko do ciała - Nie polubiliśmy się z tym mleczkiem. Przede wszystkim mało wydajne. Konsystencja bardzo leista, zapach dosyć dziwny a zarazem specyficzny. Nie zauważyłam aby faktycznie mi coś ujędrniło, napięło czy też minimalnie nawilżyła. Nie wrócę do tego produktu.
4.Perfecta, masło do ciała ujędrniające, czekolada+olejek kokosowy - za dużo o tym, czy ono faktycznie ujędrniło mi cokolwiek nie napiszę, ponieważ co się nim nasmarowałam, to musiałam bardziej obserwować gdzie mam nieprzyjemne, brązowe smugi z tego masła. Pierwszy raz w życiu masło do ciała zasychało mi gdzieniegdzie, tworząc brązowe plamy i brudząc mi ubrania. Jedynym plusem tego masła jest bardzo zbita konsystencja i piękny zapach. Poza tym niestety, ale tragedia. Nie powrócę do tego produktu.
5.Perfecta, masło do ciała antycellulitowe, pomarańcza+aromat wanilii- całkowita odwrotność wyżej ocenionego masła. Nie jestem pewna, czy działało jakoś antycellulitowo, jednak super nawilżało, pięknie pachniało(!), zbita konsystencja. Jedynym minusem jest wydajność - a raczej jej brak. Nie starcza nie wiadomo na jak długo, ale na pewno powrócę do tego produktu.
6.Bielenda, masło do ciała do skóry suchej i odwodnionej, avokado - masło, które póki co jest moim ulubieńcem! Smarując się nim, ten przepiękny zapach, który jest drugim z moich ulubionych zapachów osadzał się w całej łazience! Super nawilża, pięknie pachnie, jak powyższe nie jest może mega wydajne, ale ma również super zbitą konsystencję, i zdecydowanie polecam! Na pewno do niego powrócę.
1.Mixa, Mleczko do demakijażu do skóry wrażliwej - nie jestem fanką mleczek do demakijażu. Zdecydowanie wolę płyny micelarne, jednak to mleczko mogę z ręką na sercu polecić. Fajnie zmywa makijaż - nawet ten oczu, skóra po jego użyciu jest przyjemna, lekko napięta, nie pozostawiał mi nieprzyjemnego filmu na twarzy. Ponadto jest bardzo wydajne i ma pompkę która jest również plusem! Minusem w mleczkach (ogólnie) jest to, że strasznie dużo produktu zostaje na ściankach, dlatego też rozcięłam opakowanie - jak widać na załączonym obrazku i zużyłam wszystko do dna. Wrócę do niego ponownie.
2. Płyn micelarny bebeauty - mój faworyt, ulubieniec i to się póki co nie zmieni. Cudownie radzi sobie ze zmywaniem makijażu twarzy jak i również oczu - nawet tego wodoodpornego! Cena do jakości jest po prostu śmieszna, i nie ma się co tutaj rozwodzić. Jedynymi minusami jest to, że jest dostępny tylko w biedronce, oraz to, że zostawia odrobinę nieprzyjemnego tłustego filmu przez to, że w składnie ma parafinę. Jednak ja od razu po zmyciu makijażu myję twarz żelem, więc to jest mniejszy minus. Najlepszy płyn micelarny jak dla mnie, powracam do niego ponownie non stop :) !
3.Soraya, Peeling morelowy z kompleksem antybakteryjnym, skóra tłusta i trądzikowa - używałam go już jakiś czas temu, kiedy to jeszcze nie zainwestowałam dosyć bardziej w pielęgnację mojej twarzy, i kiedy to nie przeniosłam się na kosmetyki apeczne. 3/4 produktu zużyła moja mama, której już kupiłam kolejne opakowanie, tym samym moja mama poleca :)
4.Rival de Loop, nawilżające kapsułki pielęgnacyjne - Bardzo dobry produkt! Póki co stosuję kurację trądzikową, więc moja skóra potrzebuje nawilżenia, i takie cudeńko na noc zdecydowanie wystarcza, aby skóra była nawilżona i pięknie napięta. Jedynym minusem jest chyba cena, ponieważ za 7 kapsułek płacimy około 8zł. Powrócę do niego ponownie.
5.Pharmaceris, pianka głęboko oczyszczająca do cery trądzikowej - Mój zdecydowany ulubieniec do mycia twarzy. Polecam, polecam, polecam! Szczególnie osobom, które borykają się z nadmiarem sebum i ogólnie z problemem trądziku. Super oczyszcza i odświeża skórę, pięknie pachnie, konsystencja jest cudowna - wystarczy pół pompki aby umyć całą twarz, opakowanie + pompka - coś genialnego i przede wszystkim jest MEGA WYDAJNA. Starczyła mi na 6 miesięcy. Po wykorzystaniu żelu którego aktualnie używam na zmianę z tą pianką na pewno do niej powrócę.
1.Isana, zmywacz do paznokci - na prawdę dobry zmywacz. Polecam szczególnie osobom, które lubią robić sobie dużo wariacji na paznokciach, które są miłośnikami różnego rodzaju brokatów na paznokciach. Ten zmywie acz super radzi sobie ze zmyciem dosłownie wszystkiego, a mimo to nie niszczy paznokcia, jest bardzo wydajny i nie drogi. Powrócę do niego na pewno.
2.Essence all about matt, puder transparenty - kompletna klapa i niewypał jakich mało. Bardzo się zawiodłam. Matt może i był, ale przez kilkanaście minut. Bardzo nietrwały, zatrzask po nie długim czasie się zepsuł i pudełko się samoistnie otwierało, mało wydajne. Po 2 tygodniach stosowania pojawiło się już denko ... nie powrócę do niego ponownie, tym samym go nie polecam.
3. Ziaja, kokosowa terapia skóry i zmysłów balsam do ust - balsam bardzo fajnie nawilżał usta, jednak nadawał się on tylko na wieczorną pielęgnację. Zostawia na długo miały kolor na ustach, więc wiadomo, że nieestetycznie to wygląda. Ponadto zapachem mnie zdecydowanie nie zachwycił. Mam bardzo wrażliwy węch, więc ilekroć wąchałam ten balsam, tyle samo razy przewracało mi się w żołądku. Ja do tego produktu na pewno nie powrócę, jednak osobom które chcą za nie dużą cenę nawilżyć usta polecam.
1.Płatki kosmetyczne Tesco, 100% cotton pads - kupowałam je na szybkiego i na pewno do nich nie powrócę. Są bardzo szorstkie, rozdwajają się.
2.Płatki kosmetyczne cleanic soft&comfort - kupiłam je również w Tesco jakiś czas temu na promocji w trzy paku i to był chyba najgorszy trzy pak w całym moim życiu. Płatki mają na prawdę bardzo dużo zwolenników, jednak mnie ode w ogóle nie podpasowały. Mam cerę wrażliwą, a one w ogóle do miękkich i gładkich (jak pisze na opakowaniu) nie należą. Oczywiście, są mniej szorstkie od tych wymienionych powyżej, jednak również mi się rozwarstwiały i nie powrócę do nich ponownie.
3.Płatki kosmetyczne Carea, Biedronka - uwielbiam te płatki kosmetyczne! Są megła miękkie, nie rozwarstwiają mi się, i są zdecydowanymi moimi ulubieńcami wraz z płatkami Rossmanowskimi firmy Lilibe i płatkami z firmy Bell. Powrócę do nich na pewno!

Łuf, Nie było łatwo, ale przebrnęłam przez opis wszystkich produktów i wreszcie skończyłam :) !
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, i mam nadzieję, że inne Denka - które będą się pojawiać na blogu na pewno, będą nieco mniejsze a częstsze :) 
Pozdrawiam i do napisania :) !!!

piątek, 18 kwietnia 2014

002. Kilka słów o ... Eveline, Extra Soft, balsam odżywczo-energizujący

Hej Wszystkim :) ! Póki co u mnie masakra, miałam remont, więc bałagan jest okropny, co gorsza – wszystko jest u mnie w pokoju. Jestem typem osoby, która uwielbia mieć u siebie porządek, więc we własnym pokoju czuje się jak w jakiejś mysiej dziurze :/. No ale trzeba przetrwać!
Znalazłam odrobinę czasu na notkę, więc do dzieła :)!


Kilka słów o … Eveline, Extra Soft, balsam odżywczo-energizujący
Od producenta: Luksusowy balsam odżywczo - energizujący łączy zmysłową przyjemność stosowania ze skutecznością działania. Doskonale dobrana kompozycja cennych składników aktywnych, błyskawicznie przywraca skórze jędrność i elastyczność. Formuła wzbogacona o bioolejek arganowy i biokwas hialuronowy, w połączeniu ze szwajcarską recepturą, intensywnie odżywia i na długo nawilża skórę.
Działanie balsamu utrzymuje się przez 24 godziny, po zastosowaniu skóra staje się wyraźnie gładsza i bardziej miękka. Zniewalający zapach słodkiej pomarańczy działa pobudzająco na zmysły.
bioolejek arganowy - nazywany płynnym złotem, pobudza naturalną odnowę komórek i jest prawdziwym „eliksirem młodości”. Działa łagodząco oraz pomaga odbudować hydrolipidową barierę naskórka.
Bio kwas hialuronowy – intensywnie nawilża skórę, przywracając jej jędrność i elastyczność.
Bio żeń - szeń – regeneruje i odmładza, stymuluje odnowę naskórka i dodaje skórze niezbędnej energii.
Algi laminaria – wzmacniają strukturę skóry, rewitalizują i nawilżają.
Kompleks witamin A+E+F – poprawia jędrność i elastyczność.
D - pantenol +alantoina – działają łagodząco i kojąco.

Cena: 11.80 (u mnie w kosmetycznym!)
Pojemność: 350 ml
Kupiłam go zachęcona recenzją jednej z vlogowiczek, która miała balsam z tej samej firmy tyle, że o innym zapachu. Używam go już ponad dwa tygodnie, więc mniej więcej mogę się o nim wypowiedzieć;
+ pięknie pachnie – uwielbiam zapach pomarańczy! Ten nie jest bardzo intensywny, przez co nie drażni nosa, jednak jest wyczuwalny
+ super nawilża – miałam duży problem z suchymi łokciami i kolanami, po regularnym stosowaniu tego cudeńka problem zniknął
+ szybko się wchłania
+ cena/jakość
+ konsystencja – nie jest ani za rzadka, ani za ciężka
+ /- opakowanie – pompka to jest to, co kocham, zdecydowanie! Jednak pod koniec balsamu może być problem z jego wydobyciem.
+/- dostępność – nie wiem jak w innych miastach, ale u mnie nie wszędzie jest dostępny, a szkoda … wielka szkoda

Reasumując: Uwielbiam ten balsam. Jest on zdecydowanie moim ulubieńcem, i na pewno zagości u mnie na dłużej. Super skład, super nawilżenie, piękny zapach. Zdecydowanie polecam, choćby do samego wypróbowania :)!